Niedzielnych kierowców coraz więcej. Mam ich po dziurki w nosie!

Nasze komentarzeKategoria: PytaniaNiedzielnych kierowców coraz więcej. Mam ich po dziurki w nosie!
Karol zapytał 1 rok temu
Kiedyś, gdy byłem jeszcze młody wyrażenie: „niedzielny kierowca” nic mi nie mówiło, teraz boleśnie odczuwam znaczenie tego słowa. Czy wy też macie takie odczucia, czy faktycznie widujecie na drogach kierowców, którzy samochodem wyjeżdżają tylko raz w tygodniu do kościoła stwarzając ogromne niebezpieczeństwo na drogach?

3 odpowiedzi
Anonim odpowiedział 1 rok temu
Ja w niedzielę w ogóle nie wsiadam do samochodu. Szczerze powiem, że wole pojechać rowerem lub autobusem, bo na ulicach jest pełno takich kierowców, co tylko raz w tygodniu, do kościoła jadą. Oni stanowią ogromne zagrożenie na drogach. Nie wiem, jak się przed tym chronić, bo przecież nie zabronimy im jeździć, mają prawko i prawo do tego, żeby wsiać za kuło. Nie mają jednak prawa zagrażać naszemu życiu.

Anonim odpowiedział 1 rok temu
Mój dziadek jest takim kierowcą, już nawet mu prawko zabraliśmy, ale wyrobił nowe. Człowiek na ponad 70 lat, czuje się świetnie, ale wsiada za kółko raz w tygodniu, jedzie z prędkością żółwia, nie wrzuca kierunkowskazów, bo przyzwyczajony do czasów, gdzie aut było tyle, co na lekarstwo. W mojej okolicy kierowcy są przyzwyczajeni, że w niedzielę trzeba uważać, ale jak w inny dzień dziadek pojedzie do lekarza, to potem słychać trąbienie i opowiadania sąsiadów.

Anonim odpowiedział 1 rok temu
Skoro zabranie prawa jazdy nic nie dało to zabierzcie kluczyki do samochodu. Moim zdaniem na niektórych kierowców tylko to jest w stanie zadziałać. No cóż niedzielny kierowca zdarzy się wszędzie i nie zawsze jest to starszy człowiek, znam i młodych, co jeżdżą od święta zagrażając naszemu bezpieczeństwu na drogach. Może kiedyś nastanie ten czas, że każdy kierowca będzie musiał raz na 5 lat zdać egzamin.

Twoja odpowiedź